Z perspektywy Enrique
To była kolejna zimna noc w moim łóżku. Obok leżała kobieta, ale jeszcze nigdy nie czułem się tak zmarznięty i samotny.
Wstaję z łóżka i idę do swojej pracowni. Chwytam pędzel i zamykam oczy, malując księżniczkę Scarlett taką, jaką ją sobie wyobrażam. Piękne, leśne oczy, jedwabiste, kręcone, ciemne włosy i zaokrąglone kształty. Ciepło rozlewa się po moim sercu, gdy kontynuuję






