Punkt widzenia Edwarda
Minęły trzy dni, odkąd tu przybyliśmy, i zaczynały mnie już nudzić te wszystkie długie spotkania i ciągłe sprzeczki między Alfami każdego dnia. Porozmawiałem z moim kuzynem, Królem Leondre, zanim dołączyłem do reszty na przyjęciu. Słuchałem, jak opowiadał o swojej przeznaczonej. Nie robił nic innego, tylko ją wychwalał.
"Cieszę się, że w końcu odnalazłeś swoją przeznaczoną,






