Z perspektywy Caliany
Następnego ranka w kurorcie czułam się surrealistycznie. Po pierwsze, nie byłam w pokoju, do którego przywykłam, a otoczenie było inne. Spędziłam ponad godzinę, próbując odnaleźć się w rzeczywistości, a kiedy wreszcie mi się to udało, przepłakałam w łazience dobrą godzinę. Kiedy skończyłam, poszłam na górę, ale zaskoczyła mnie obecność Tristina w mojej sypialni.
"Co ty tu rob






