– Mmm... to jest takie pyszne! – Pole zamknął oczy, odchylając głowę do tyłu dla podkreślenia swoich słów.
– Nie bądź taki głośny. Wcale nie jest to aż tak dobre – powiedział Cody, jedząc w milczeniu.
Leon wpatrywał się w Pole'a, kręcąc na niego głową. – Nie bądź zbyt ekspresyjny, Pole. – Powiedział.
– Smakuje ci jedzenie, Andre? – Leon oderwał wzrok od Pole'a, który po raz kolejny przewrócił na n






