Zeno westchnął. "Ken, już mu obiecałem..."
"Nigdy już nie robisz ze mną niczego, tak jak kiedyś... czy wciąż jestem twoim Kenem?" wymruczał Ken, a jego dolna warga zadrżała.
To wystarczyło Zeno.
Przyciągnął chłopca do siebie i delikatnie go przytulił.
Prawdą było, że Sebastian stanowił teraz centrum jego życia. Kiedyś poświęcał Kenowi o wiele więcej uwagi, gdy dopiero zaczynał pracę jako ochroniar






