Zeno westchnął. „Zdajesz sobie sprawę, o co prosisz, Sebastianie? Nie chcę się zagalopować...” – zapytał, wciąż tkwiąc w jego objęciach.
„A co, jeśli wiem, o co proszę?” – odpowiedział Sebastian.
Zeno pokręcił głową. Nie chciał po raz drugi z rzędu poczuć rozczarowania. „Nie, nie wiesz”. Delikatnie odepchnął Sebastiana.
„Nie wiesz, Sebastianie. Nie zmuszaj mnie, bym wyciągał pochopne wnioski... W






