Jest prawie północ, kiedy w końcu docieramy z Lyrą do domu i kładziemy ją do łóżka. Dzień minął w błyskawicznym tempie, wśród szpitalnych fartuchów i paniki. Tulisz Lyrę w jej łóżeczku, a ona zasypia niemal natychmiast. Lekarz uprzedzał, że lek przeciwhistaminowy, który jej podali, wywoła senność. Nie spodziewałam się tylko, że zadziała aż tak szybko.
Jestem wyczerpana i uświadamiam sobie, że jedy






