***Hazel***
Pokój wydawał się zbyt mały i zbyt przesiąknięty napięciem, by móc swobodnie oddychać. Spojrzałam na Piper i Paige, obie wpatrywały się we mnie, jakbym przerwała rozmowę, której nie powinnam była usłyszeć.
„Myliłaś co do czego?” – zapytałam, a mój głos był żenująco słaby z dezorientacji.
„Paige uważała, że Prescott prawdopodobnie próbował napaść na kolejną niewinną dziewczynę” – mruknę






