Trent.
Były Piper, Trent, z niemym G.
Jego włosy były w jeszcze większym nieładzie niż zwykle, jakby co chwilę przeczesywał je dłońmi. Zielony t-shirt przylegał do jego sylwetki, a dżinsy opadały luźno na biodrach. Kolczyk w brwi i w wardze błyszczały w milionach świateł galerii handlowej.
Wciąż nosił ten beztroski uśmieszek, który zawsze wydawał się wyzwaniem. Jakby wiedział, że ty wiesz coś, cze






