Nora klęczała na brzegu basenu, przemoczona, z rozwichrzonymi włosami, i wykrzykiwała imię Mii. Tessa stała w bezruchu, ze łzami spływającymi po policzkach, wskazując na głębszy koniec basenu.
Piper wrosła w ziemię. Jej oczy były szeroko otwarte i przerażone.
Victor już skakał do wody, nawet się nie zastanawiając.
Caleb właśnie nadchodził z drugiej strony domu z telefonem w dłoni – jego ciało wcią






