Rozdział 9: Niezobowiązujące ocieranie się częściami ciała.
Wyplułam pomidorki koktajlowe, które miałam w ustach. – Słucham?
Victor pozostał zadowolony z siebie i niewzruszony, prawiąc komplementy fryzurze mojej matki.
– To w sumie świetne pytanie – dodała Tessa.
– To nie wasza sprawa, Piper, ale nie, nie jestem.
Wzruszyła tylko ramionami.
– No cóż, po prostu byliśmy ciekawi. Wiesz, Victor jest ta






