– Ale ja go lubię... – wyszeptałam cicho.
Uwielbiałam pudding z mango, ale, jak na ironię, byłam uczulona na mango. Więc za każdym razem, gdy kupowałam go po kryjomu, Steven krył mnie, twierdząc, że to jego ulubiony deser. Pozwalał mi zjeść tylko trochę, samemu zjadając resztę.
Mówił, że uwielbia pudding z mango.
Ale w rzeczywistości to „Stephanie” go uwielbiała.
Był po prostu „zmuszony”, żeby go






