Zora
W czwartek tamtego tygodnia moje życie po raz kolejny wywróciło się do góry nogami. Nie miałam o tym pojęcia, idąc na zajęcia, ale wszystko miało przybrać zły obrót. Szczerze mówiąc, stało się znacznie gorzej, niż już było.
Zjadłyśmy z Loren szybkie śniadanie z Maximusem. Było prosto i przyjemnie, ale nie mogłam zignorować tego, jak włosy zjeżyły mi się na karku. Maximus pomasował mnie po ple






