Barman przysunął w moją stronę kieliszek wina. Wzięłam go niepewnie i spojrzałam z powrotem na salę. Ludzie przestali szeptać i po prostu wpatrywali się we mnie. Niektórzy mieli na twarzach malujące się przerażenie. Inni wyglądali na zniesmaczonych.
Najwyraźniej moja sprzeczka z Kairosem zdradziła moją tożsamość.
Wzięłam potężny łyk wina. Było lekko kwaskowate, gdy spływało mi do gardła. Będąc w l






