Zora
W dniach, które nastąpiły po przebudzeniu mojego wilka, czułam się jak mały jelonek stawiający pierwsze kroki. Wszystko było o wiele bardziej wrażliwe. Moje stopy wyczuwały każdy kamyk i żwirek pod sobą, nawet przez grube buty do biegania. Zapachy były o wiele wyraźniejsze, do tego stopnia, że zakrztusiłam się, gdy powąchałam samą siebie po treningu podstawowym.
No i była jeszcze moja nowa pr






