– Co wy, kurwa, robicie? – warknął Thorne na Maximusa.
Max wbił łokieć w udo Thorne'a. Thorne ze stęknięciem zwolnił uścisk na koszuli Maximusa. Max natychmiast wstał i zmierzył drugiego mężczyznę gniewnym spojrzeniem z góry.
– Ćwiczenie, dokładnie tak, jak nam kazano – warknął Maximus.
– Macie szczęście, że jesteście tak daleko w rogu sali – syknął Thorne. Wskazał na mnie. – Przed sekundą wygląda






