Danna kipiała ze złości w swoim samochodzie, patrząc, jak Arissa wchodzi do budynku Graham Group.
Czy ja się nie pozbyłam tej kobiety? Co ona tu jeszcze robi?
Nic dziwnego, że Benjamin był dla niej ostatnio tak gburowaty. To wszystko wina Arissy.
Dannie nigdy nie przeszło przez myśl, że Arissa może tu pracować.
Ogarnęła ją szalona zazdrość, a w żołądku zagnieździło się uczucie niepokoju.
Danna zac






