Arissa żarliwie pokiwała głową.
*To nie tylko poczucie winy. Żałuję, że w ogóle to zrobiłam!*
– Cieszę się, że nie umarłeś, bo inaczej żałowałabym tego do końca życia! Nie wiem, jak spojrzałabym dzieciom w oczy, gdyby coś ci się stało.
*Wreszcie mają ojca, a nigdy by mi nie wybaczyły, gdybym to ja doprowadziła do jego śmierci.*
– Czyli czujesz się z tym źle tylko ze względu na dzieci? – Usta Benja






