– Dlaczego jej szukasz?
Benjamin odezwał się niskim głosem, brzmiąc nieco zaborczo.
Ethen był u boku Benjamina od kilku lat, więc naturalnie wiedział, że Arissa jest dla niego kimś wyjątkowym.
– Tylko pytam, proszę pana – uśmiechnął się Ethen.
– Jak poszły negocjacje? Wszystko załatwione? – parsknął Benjamin.
Ethen natychmiast poczuł presję. – Chcieli podnieść cenę o piętnaście centów.
Co oznaczał






