**Jaxson**
Szpitale nie były w moim guście. Ostatni raz byłem w takim miejscu w dniu, w którym skończyło się moje życie. Mój własny uraz, operacje, ponure, żałosne twarze krążące nade mną niczym sępy, smutek, ból... a potem długa droga mojego brata. Nieme oskarżenia w oczach wszystkich, zwłaszcza w moich własnych. Wina. Wściekłość. Świadomość, że tego dnia skończyły się dwa życia, nie jedno.
Od ta






