**Luke**
W sekundzie, w której jego usta zderzyły się z moimi, wszystko we mnie stało się białe.
Czekałem na to — boleśnie pragnąłem tego. Jego. Dźwięku jego oddechu, jego smaku, sposobu, w jaki jego ciało pasowało do mojego, jakby zostało stworzone dla tego chaosu, o którym obaj udawaliśmy, że go nie chcemy.
To nie było uczucie zwycięstwa. To było uczucie płonięcia żywcem, nazywane litością.
Jego






