**Jaxson**
Sobota nadeszła zbyt szybko.
Przez ostatnie dwa dni to czułem – to, że coś z Luke'iem było nie tak, co tak bardzo starał się ukryć. Nic, co mógłbym wskazać palcem, nic konkretnego. Zjawiał się punktualnie na każdym ćwiczeniu, był uprzejmy na każdym spotkaniu, skupiony na boisku. Ale to światło w nim się zmieniło. Napięcie w jego ramionach, sposób, w jaki jego wzrok czasem omijał mnie, z






