**Hunter**
Dobra, słuchajcie. Wiem, że często to mówię, ale – wow, jestem prawie pewien, że autorka (*cześć*) powoli zamienia tę książkę w *The Hunter Show*. I szczerze? Najwyższy czas.
Ale nieważne. Przewińmy wstecz.
W jednej chwili miałem być Fałszywym Lukiem. W następnej miałem trzymać się za ręce z Chloe Sinclair – na pokaz, jak twierdzili... jasne, niech im będzie – w garniturze, który koszto






