**Jaxson**
Piątki w Syndicate zawsze były pracowite.
Zajęcia, konsultacje, prywatne sesje, sceny, które przeciągały się do późna — pod koniec nocy zazwyczaj czułem się wyżęty i pusty. Dzisiejsza noc nie różniła się od innych. Skończyłem moją ostatnią sesję treningową z poczuciem, że moje kości zamieniły się w piasek. Pragnąłem tylko drinka, prysznica i może iluzji spokoju przez dziesięć cholernych






