**Jaxson**
Tydzień minął w mgnieniu oka, nie dlatego, że czas był dla nas łaskawy, ale dlatego, że wszyscy byliśmy zbyt odrętwiali, by go poczuć. Wizyty w szpitalu, ciche rozmowy z pytaniami o samopoczucie, niepewność wisząca nad nami jak burzowa chmura, przed którą nigdy nie uciekliśmy.
Luke i Chloe przychodzili do Huntera prawie codziennie – ale nigdy sami. Zawsze kręcił się wokół nich jakiś prz






