**Jaxson**
*„Wypnij się, Luke”.*
Nie chciałem tego mówić; i tak posunąłem go dzisiaj daleko – może zbyt daleko jak na pierwszą sesję. Ale tu nie chodziło o to, czego chciałem. Nigdy nie chodziło.
Tu chodziło o strukturę. Konsekwencję. Prawość, a gdybym teraz odpuścił, choćby ten jeden raz, wyrządziłbym mu krzywdę, bo mimo bólu, mimo łez… on wciąż był ze mną.
Nie uciekł.
Nie błagał, żebym przestał.






