**Jaxson**
Od pierwszej serii wiedziałem, że cierpi z bólu. Jego ruchy były napięte. Skalkulowane. Trochę zbyt sztywne wokół bioder i ud. Siniaki – niewidoczne, ale wiedziałem, gdzie są. Bo to ja je tam zostawiłem.
Nie wahał się. Ani razu. Ale jego ciało tak. Ciche wzdrygnięcie tu. Subtelne drgnięcie tam. Próbował to przede mną ukryć. Powinien był wiedzieć, że to bezcelowe.
Zarządziłem czwartą ser






