**Luke**
Dlaczego u licha wsiadłem do tego samochodu po tym, jak przez cały dzień traktował mnie jak powietrze, wpędził w poczucie winy, nie zamieniając ze mną ani słowa, a na koniec odrzucił pod prysznicem, jakbym był jakimś nadgorliwym pierwszoroczniakiem, który próbuje usiąść przy złym stoliku na stołówce… całkowicie to przekraczało moje pojęcie.
Oczywiście w skali samounicestwienia osiągnąłem






