**Jaxson**
Tydzień, który nastąpił potem, był swego rodzaju dziwną smugą – ustrukturyzowany i intensywny, ale intymny w sposób, jakiego się nie spodziewałem.
Luke wrócił do treningów ze świeżą dyscypliną, ostrzejszym skupieniem i świadomością własnego ciała, której wcześniej nie miał. Przewidywał moje polecenia, korygował postawę bez przypominania i zachowywał się tak, jakby zaczynał wierzyć, że






