**Jaxson**
Nigdy nie byłem z niego bardziej dumny. Nie wtedy, gdy zdobył punkty na boisku, nie wtedy, gdy postawił się swoim kolegom z drużyny, ani nawet wtedy, gdy po raz pierwszy ukląkł u moich stóp. Nic nie mogło się z tym równać. Moja klatka piersiowa aż bolała z tego powodu — z tej przytłaczającej potrzeby, by go trzymać, całować, zatrzymać w swoich ramionach na zawsze.
Boże, miałem tak bardz






