**Luke**
Od zeszłej nocy — od tej sceny, od najbardziej upokarzającej, szalonej i, kurwa, ekscytującej rzeczy, jaką kiedykolwiek zrobiłem w moim życiu — nie mogłem przestać myśleć.
Dojście na dłonie Mistrza Vance'a... Jezu. Na to wspomnienie żołądek mi się zaciskał, a po plecach przechodziły mnie dreszcze, ale jednocześnie robiło mi się gorąco w miejscach, do których nie chciałem się przyznać. To






