**Luke**
O kurwa.
Jeśli myślałem, że to mój *strój* będzie głównym wydarzeniem wieczoru, grubo się myliłem. W krótkim czasie, jaki spędziliśmy w klubie, Jaxsonowi zdążono zaproponować cholerną posadę Mistrza, ja zostałem „zaproszony” do zabawy z kimś, kto równie dobrze mógłby być boginią z Olimpu, *i* właśnie dostałem ksywkę rodem z gry wideo. Pół godziny za nami… jeszcze kilka przed nami.
A mój k






