Poszliśmy na górę, a ja uśmiechnęłam się, gdy uderzyło mnie chłodne powietrze. Uwielbiałam ten widok. Brakowało mi go. Odsunął dla mnie krzesło, pocałował mnie w ramię i usiadł. Wkrótce przyniesiono menu i zamówiliśmy to, na co mieliśmy ochotę. Nagle chwycił mnie za rękę, a moje serce zabiło szybciej.
– Adiro, musimy niedługo wyjechać – powiedział. Wiedziałam, że prędzej czy później to nastąpi; ni






