Serce Jeremiaha waliło o żebra, w szalonym rytmie uderzając o równe bicie serca Jaspera. Pocałunek był burzą pożądania, wściekłą lawiną ust i języka, a Jeremiah odpowiedział na niego z równym głodem. Kiedy pocałunek w końcu został przerwany, obaj byli pozbawieni tchu, ich czoła wciąż się stykały, a spojrzenia były zablokowane.
Bez słowa Jeremiah puścił członka Jaspera i ukląkł na łóżku, zrzucając






