***Hazel***
„Jesteś pewna, że to dobrze wygląda? Nienawidzę tego gówna,” wymamrotał Victor po raz milionowy, bawiąc się węzłem, aż ten zaczął przypominać pomarszczony bałagan. „Właściwie myślę, że wyglądam głupio.”
Zaśmiałam się, zrzucając z siebie pościel i siadając na łóżku z lekkim skrzywieniem. To konsekwencje spędzenia całego poranka na testowaniu wytrzymałości Victora i sprawdzaniu, jak szyb






