***Logan***
"Patrz na mnie!" warknąłem, pragnąc skupić się na kobiecie rozłożonej pode mną. Rozkaz był surowy, wyrwany z miejsca wściekłej frustracji na mój własny umysł.
Głowa Estelli odskoczyła, a jej wypełnione łzami oczy z trudem próbowały skupić się na mnie. Nie było w tym ognia. To nie wystarczało.
Pieprzyłem ją głębiej, ocierając się o jej szyjkę macicy z każdym karzącym pchnięciem, używają






