***Perspektywa trzecioosobowa***
Logan wyszedł z łazienki, jego szerokie ramiona wciąż błyszczały od kropel wody, a biały ręcznik, zwisający nisko na jego biodrach, niezbyt skutecznie ukrywał gruby zarys jego kutasa pod spodem.
Jego wilgotne włosy były zaczesane do tyłu po prysznicu. Powoli wypuścił powietrze, czując, jak napięcie w jego mięśniach maleje — dopóki jego wzrok nie spoczął na Theresie






