***Tessa***
— Idę z wami. Nie obchodzi mnie, czy ci się to podoba, czy nie. To nie twoja decyzja, Logan.
Mój głos był opanowany. Nie krzyczałam. Nie marudziłam. Powiedziałam to jako fakt. Niepodlegające negocjacjom oświadczenie dotyczące rzeczywistości.
Logan nawet nie pofatygował się, żeby się odwrócić, idąc przodem.
— Gówno zrobisz, *Thereso*.
Szłam tuż za nim, praktycznie przyklejona do niego j






