Rozdział 217: Ulubiony z rodzeństwa?
***Victor***
Hazel leży płasko na brzuchu obok mnie, z nogami uniesionymi z tyłu i skrzyżowanymi w kostkach. Czarnemu bikini, które ma na sobie, całkowicie powinno się zakazać — nie dlatego, że jest skąpe, ale dlatego, że nie potrafię spojrzeć nigdzie indziej, gdy ma je na sobie. Jej włosy są związane w niechlujny kok, a kilka kosmyków omiata jej ramiona, gdy w






