***Hazel***
*Małżeństwo?*
To słowo nie tylko mnie zaskoczyło; uderzyło jak kamień wrzucony do spokojnej wody, wysyłając fale przez każdą moją myśl.
Przez chwilę po prostu się w niego wpatrywałam, pewna, że musiałam się przesłyszeć. "Ślub?" powtórzyłam, a oddech uwiązł mi w gardle. "Tak… teraz? Chcesz, żebyśmy wzięli ślub w tym momencie?"
Wyraz twarzy Victora nie złagodniał. Jeśli już, to jego dete






