Thorne
Drzwi zamknęły się za Zorą, a Thorne odwrócił się, by spojrzeć na swoją przybraną matkę. Wściekłość zdawała się uchodzić z niej niczym dym z komina. Nagle był o wiele bardziej rozbudzony niż przez cały czas, który spędzili w tym gabinecie.
Szczerze mówiąc, ledwie pamiętał, jak w ogóle tu dotarł. Czuł ziemię pod stopami i pędzący wokół niego wiatr, ale poza tym wszystko zlewało się w jedną p






