Zora
Byliśmy sami, bez Victorii, zaledwie przez około pięć minut, zanim do nas dołączyła. Było to jednak najdłuższe pięć minut w moim życiu.
Kairos i Maximus siedzieli naprzeciwko mnie i Valentina. Obaj wydawali się posyłać nam mordercze spojrzenia. Jak zwykle, Maximus sprawiał wrażenie znacznie mniej wściekłego niż Kairos. Wyglądał bardziej na zranionego, ale jego wyraz twarzy nieustannie zmienia






