Pielęgniarka pozwoliła mi opuścić ambulatorium kilka godzin po mojej rozmowie z Victorią. Kazała mi obiecać, że nie będę brać udziału w sparingach do końca tygodnia. Biorąc pod uwagę, że była środa, oznaczało to opuszczenie tylko jednej lekcji Podstaw. Dała mi zwolnienie, trochę ibuprofenu i odesłała mnie.
Kiedy wychodziłam, mijając lustro po raz pierwszy od walki spojrzałam na siebie. Cała prawa






