Moja gałka oczna drgnęła w oczodole.
Co do kurwy?
– Emm, czy to jakiś żart? – udało mi się wykrztusić. Maximus natychmiast zmarszczył brwi.
– Dlaczego miałbym z tego żartować?
Dobra. Zanotowane. Bal Przeznaczonych to nie żart. Wzruszyłam ramionami, starając się brzmieć jak najbardziej swobodnie. – Myślałam, że mnie nienawidzisz – odpowiedziałam. – Nie zdziwiłabym się, gdyby to był po prostu kolejn






