Zasnęłam ukryta wśród leśnych sosen. Obudziłam się, gdy w oddali zaczynało wschodzić słońce. Pociągnęłam lekko nosem, przetarłam oczy, a potem zatchnęłam się, widząc przed sobą czyjąś sylwetkę. Zaczęłam się gramolić, by usiąść i docisnąć plecy do pnia drzewa, pod którym wcześniej opadłam z sił.
Moje oczy potrzebowały sekundy, by przywyknąć do światła, a bicie mojego serca znacznie zwolniło. Maximu






