**Luke**
– Mam na ciebie wszystko. – Moja krew zamarzła na dźwięk jego śmiechu.
Pochylił się blisko, a jego ciepły oddech owiał mój policzek, jego uśmiech był jak ostrze, powoli i głęboko zanurzające się w ciele.
Zacisnąłem szczękę. – Co możesz mi teraz zrobić? Już nas zdemaskowałeś. Jaxson już ma kłopoty. Ja już straciłem karierę. Co jeszcze zostało?
Poprawił marynarkę, będąc obrazem spokojnego






