**Jaxson**
Od momentu, gdy poprzedniego wieczoru przyjąłem to zaproszenie — i niemal od razu zobaczyłem odpowiedź potwierdzającą moją obecność dzisiejszej nocy — moje serce nie przestawało walić. Minęły lata, odkąd postawiłem stopę na jednym z takich spotkań, nie mówiąc już o tak ekskluzywnym jak to. Syndykat nie był tylko klubem; był sceną. Miejscem, gdzie tworzyło się nazwiska, kształtowało repu






