**Luke**
Mężczyzna, który nas przywitał, sprawił, że mój żołądek zrobił fikołka, zanim ten jeszcze odezwał się słowem. Wysoki, barczysty, zbudowany jak jakiś mroczny imperator w garniturze z jedwabiu o odcieniu północy; jego obecność wypełniała pomieszczenie tak całkowicie, że nawet Jaxson wydawał się ostrzejszy, stojąc w jego pobliżu. „Panie Vance” — powiedział asystent — ale mężczyzna poprawił g






