Victor wciąż stał, opierając jedną dłoń o blat, a jego twarz oświetlało kuchenne światło. Wyglądał na wyczerpanego — był blady, a pod jego oczami malowały się sine cienie.
Nie wiedziałam, co mnie skłoniło, by to powiedzieć. Może to napięcie. Może potrzeba odciągnięcia myśli od tego całego bagna, które właśnie odkryliśmy na temat jego rodziny. A może po prostu nie chciałam, by uleciało to z mojej p






