Kiedy dotarłam do domu, pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam, było duże, czarne pudełko leżące na łóżku, jakby czekało tam na mnie przez cały dzień. Moje serce natychmiast przyspieszyło. Rzuciłam torebkę na podłogę, nie przejmując się, gdzie wyląduje, i pośpieszyłam w jego stronę, nie mogąc powstrzymać uśmiechu cisnącego się na usta.
Pudełko było eleganckie — z grubego, matowego papieru, przewiązane w






